Zapraszamy 23 lutego na spotkanie Klubu Podróżnika „PIKUŚ”. Tomasz Kleszczewski opowie o podróży po Rosji.
Wschodnia egzotyka pojawia się, w momencie gdy pociąg rusza z Białegostoku. Opowieść będzie głównie o podróży po Rosji, innych od naszych obyczajach, które panują wschodnią granicą. Będzie trochę o krajobrazach, przemytnikach, o rosyjskich biesiadach, trochę o zakąskach, o jeziorze Bajkał, o blinach z kawiorem i dużo innych ciekawostek.
Naszym przewodnikiem, który opowie o swojej podróży będzie Tomasz Kleszczewski, który zwiedzał Rosję w ramach podróży służbowej. Widział Rosję zwykłą taka jaka jest, ze wszystkimi dziwnościami, zwyczajami i ludźmi.
Krótka anegdotka; w Krasnojarsku, trzecim co do wielkości mieście Syberii, znajduje się atrakcja przyrodnicza: Rezerwat Przyrody „STOLBI”. Niestety nie udało się go zwiedzić, ponieważ tego roku okolice nawiedził nieurodzaj, co spowodowało że można spotkać głodne (przez to niebezpieczne) niedźwiedzie. Podkreślić trzeba że ten rezerwat znajduje się w granicach miasta.
Trasa podróży;
Białystok > Grodno > Moskwa > Bajkał > Krasnojarsk
23 lutego 2012
godz. 19.00
wstęp wolny
—
ODPRĘŻ SIĘ CAŁKOWICIE
Zapraszamy na sesję całkowitego odprężenia. Piotr Opat niczym Kaszpirowski, Harry z Tybetu i Rasputin razem wzięci zabierze nas na totalny, kwasowy odlot z muzyką sklasyfikowaną jako chillout. No chyba, że będzie wolał puścić dramenbejsy i brejki lub inny smooth.

Tak czy inaczej- będzie klawo!
Zapraszamy!
—
Zapraszamy na jedyny i niepowtarzalny, a do tego szalenie interesujący i kosmicznie porywający Wernisaż wystawy fotograficznej „Sny o Szkocji” autorstwa Magdaleny Szorc!
(tu jest chwila na oklaski!)
W ramach atrakcji towarzyszących zaplanowaliśmy koncert trzech pięknych, znanych i lubianych, młodych i zdolnych chłopców, którzy tworzą zespół uliczno-folkrokowo-
dancedi
Słów kilka o autorce fotografii:
Opowieść ta rozpoczyna się stosunkowo niedawno, bo za górami, za lasami w mieście zwanym Białystok, skąd Magdalena pochodzi (a przynajmniej wszystkim tak się wydaje). W latach swojej młodości (którą dalej z uśmiechem przeżywa), w wieku lat 15 zaczęła się jej przygoda z magiczną sztuką fotografii. Zaczynała skromnie: od zdezelowanego Zenita, którego dostała od wujka. Z tamtych lat pozostał jej sentyment do zdjęć pokrytych delikatną patyną czasu. Pierwszy raz do zamorskiej, górzystej krainy oszczędnych mężczyzn w kraciastych spódnicach, czyli Szkocji dotarła w ramach studenckiej wymiany artystycznej. Wyprawa ta zaowocowała miłością do owej krainy, wieloma powrotami w tamte rejony i przyjaźniami z ludźmi z tamtych stron. Poza Tym nasza autorka obecnie kształci się na anglistkę na Uniwersytecie w Białymstoku, lubi Syrenkę Ariel, placki ziemniaczane i ładnych panów. Nie znosi kawy, ale chodzą słuchy, że parzy najpyszniejsze latte kokosowe w zaprzyjaźnionym Labalbalu. Obecnie ma: kota, 23 lata, kilka piegów i plany jak zarobić pierwszy milion.
—
6 marca zapraszamy na koncert Snorriego Helgasona
Islandia- państwo-wyspa, którego naród liczy mniej więcej tylu mieszkańców co Białystok. Ojczyzna wikingów, gejzerów, wulkanu Eyjafjallajökull (z isl. „Połam Sobie Język”), nocy polarnej i Björk. Z tego wesołego zakątka ziemi pochodzi właśnie Snorri Helgason, który odwiedzi Alkierz.
Snorri Helgason ma 27 lat i przeszło od dekady występuje z gitarą na scenach całej Europy. Śpiewa w dwóch językach: ojczystym (czyl islandzkim) i bardziej popularnym na świecie, czyli angielskim. Zna już trochę polski, ponieważ odwiedza nasz kraj już drugi raz (opanował biegle kilka słów: „Nie”, „Tak” oraz „Piwo”).
Jak można opisać jego muzykę? Sam w wywiadach przyznaje, że jest w niej trochę Neila Younga oraz Paula Simona. Ale opisywać muzykę, to tak jak opisywać jak wygląda kolor czerwony: niby się da, ale lepiej samemu zobaczyć jak to wygląda.
Więc zapraszam do słuchania:
http://www.youtube.com/
Dobrzy ludzie, przybywajcie!
Linki:Ogłoszenie bezpłatne:
Koncert jest częścią trasy koncertowej, z którą Snorri Helgason będzie przemierzał Polskę. Enjoy!
http://www.facebook.com/
http://www.facebook.com/
http://www.youtube.com/
www.snorrihelgason.com
—
9 marca specjalnie dla Pań zagra – znany, lubiany i podziwiany zespół MIĄŻSZ
Historia Zespołu sięga daleko poza granice pojmowania, kosmosu granicę dobrego smaku. Zdarzyło sie to dawno temu, kiedy podczas muzycznej bibki Aśka, Seba i Karolo wyszliśmy na dach by spalić wszytek smutek zrolowany w zakupionej w kiosku bibule. Na 11 piętrze w szybie dźwigowym było ciemno, smutek znikał w mgnieniu oka a naszym oczom ukazała się mała postać , a za nią jasne pęknięcie – tak to pękło sklepienie kosmiczne albo po prostu ta dziura juz tam była i wyglądała jak zsyp na śmieci tylko bardziej podłużna a na niej stał GŻDACZ , Tak to Gżdacz opowiedział nam o jego krainie , to on dał nam spróbować tiritongi i parury, to on pokazał nam ścieżkę a my w naszym świecie już po prostu nią podążamy i wcale nie śladem białego królika tylko małego GŻDACZA !!! W sumie do końca nie wiem czy to Gżdacz czy nasza schizofrenia ale coś ogólnie powoduje zakrzywianie czasu i przestrzeni , powoduje to, że nasza muzyka jest kremem do wysadzania miasta, jest „kochołtem s jednym cydłem” jest odtrutką na zło i szary z czarnym .
To Maciej Wojtyszko i książka Bromba i inni otworzyła oczy :
„Kiedy biegam, to jestem biegaczem,
kiedy fruwam,
to jestem fruwaczem,
kiedy się boję,
to jestem baczem,
a tak w ogóle to jestem Gżdaczem.
Więc podziwiaj mnie i patrz:
Jestem fruwający Gżdacz!”
A my do Miąższu dodajemy TIRITONGĘ I PARURĘ wiec strzeżcie się jeśli sumienia macie nieczyste
_____________________________________________________
TO JUŻ BYŁO
„Zamknięci w Celuloidzie”
16 luty 2012
„Zamknięci w Celuloidzie” – komedia filmowa Władysława Sikory z 2007 roku. Produkcję współtworzyli ludzie związani niegdyś z wytwórnią A’YoY.
Główną osią fabuły są trzy historie – Tomka, który odkrywa, że znajduje się w filmie, Adama i Ewy – dwojga kochanków oraz alkoholika Stachowiaka zakochanego w Ariel – kobiecie z delirycznej wizji. Wątki przeplatają się ze sobą w najmniej oczekiwanych momentach. Każdą z historii łączy motyw swoistego przewrotu kopernikańskiego.
Uznawany za najdojrzalszy z dotychczasowych filmów długometrażowych tego twórcy uzyskał w 2008 roku na XXII Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni wyróżnienie w konkursie kina niezależnego.
godz. 20.00
wstęp wolny

Zapraszamy do Supraśla w sobotę 11 lutego o godz. 20.30 na kolejne wydarzenie stworzone razem z LABALBALEM
Pierwszy zjazd wspólnotowy ALKIERZA I LABALBALU był zdecydowanie udany, więc robimy część drugą.
Jako gwiazdę zaprosiliśmy Alka Koreckiego z jego projektem „Z CAŁYMSZACUNKIEM DZIKA ŚWINIA” gdzie oprócz Korka grają Wojciech Ruciński na Chapman Stick, Tomek Grocholewski na gitarze basowej oraz po raz pierwszy na naszej scenie Patryk Dobosz na perkusji (nazwisko zobowiązuje). Korek ze swoim projektem stworzył nową płytę „Freak Kiss”, której premiera odbędzie się dwa dni wcześniej czyli 9 lutego w Warszawskim TYGMONCIE więc będzie świeżo.
>>Płyta „Freak Kiss” pojawiła się spontanicznie, jako wynik pracy całego ciągu wydarzeń. Jest kolejną muzyczną manifestacją rozwoju artystycznej „wspólnoty”, „Z Całym Szacunkiem Dzika Świnia” działającej od prawie dwudziestu lat. Czwartą taką. Kompozycje kontrastują z poprzednią edycją swoją pozorną prostotą, co zapewnia równowagę w rozwoju artystycznym grupy. Wszystko wynika z miłości, podstawowej i jedynej energii, całkowicie wolnej od iluzji codziennej, sztucznie wytwarzanej karmy dla mas, stanowiącej własność światowych technologii endorfinizacji społecznej. Płyta zawiera komentarze, troszkę muzycznej polemiki i bardzo osobiste wypowiedzi dotyczące rzeczywistości. Freak Kiss, to pocałunek wolności, Freak Jazz to niezależna muza. Na płycie udzielili się Alek Korecki- as, bcl i flet, Wojtek Ruciński- stick, Tomek Grochowalski- bas i Karol Ludew- dr. Nagrań dokonano w mistycznym studiu ‘Psalm’, fachowa i przyjazna realizacja Edka Sosulskiego. Puść uchwyt,masz w sobie wszystko co jest potrzebne, posłuchaj, popatrz…<<
Zagra też na pewno, niezniszczalny i rozwijający się jak rolka TRULEJBAS, oraz OPAT OPACTWA SUPRAŚL – OJCIEC PIOTR.
Dla tych którzy mają problem z dojazdem z Białegostoku i powrotem, przygotowaliśmy możliwość podróży. W LABALBALU czek
Oczywiście LABALBAL wjedzie ze swoimi smaczkami, a my jako Alkierz zadbamy o resztę.ają bilety na przejazd tam i z powrotem. W cenie każdego biletu oczywiście bańka na start w LABALBALU i bańka na powitanie w ALKIERZU. Zgłaszajcie się wcześniej byśmy mogli podstawić odpowiedni pojazd. Odjazd dla chętnych o 20.00
wstęp free

Zakładamy, że co to jest youtube nie trzeba tłumaczyć. Więc plan jest taki: łączymy laptop z rzutnikiem, głośnikami i internetem, LouBadgers bierze myszkę w prawicę i zaczynamy surfowanie po bezkresach dysków twardych umieszczonych w serwerowniach krainy Jutubolandii!
Czego możecie się spodziewać?
-filmików z kotami
-Mr. Trololo
-Spartan
-Techno Wikinga
-The Badger Song
A jak już się pośmiejemy i wprowadzimy się w odpowiedni nastrój przechodzimy na imprezę muzyczno-taneczno-teledysk
Niech Internet będzie z Wami! I strzeżcie się ciemnej strony neostrady!
KUBA
26 stycznia – 19.00

Rozpoczynamy na razie nieregularnie, ale na pewno cykliczne spotkania ze światem zewnętrznym. Na pierwsze oficjalne spotkanie zaprosiliśmy Piotra Kędysia – pokaz zdjęć, film, muzyka + opowieści…,
Piotr Kędyś:
Absolwent Filologii Polskiej. Studiował też Public Relations i Reklamę na Studium Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Przez 3 lata pracował m.in . jako fotograf Prezydenta Miasta. Organizator białostockiej edycji Galerii Bezdomnej w roku 2008. W latach 2005-2009 Vice-prezes Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego. Student Warszawskiej Szkoły Fotografii Mariana Schmidta.
O Hawanie:
Andy Garcia, znany aktor urodzony na Kubie powiedział kiedyś, że Hawana jest jak róża: ma płatki i kolce. Ale niezależnie za co ją chwycisz i tak cię urzeknie. Każdy, kto był tu choć raz, tańczył salsę graną na każdym rogu, spróbował wyśmienitych kubańskich cygar, wróci tu na pewno.
To miasto to przez 500 lat budowali Hiszpanie, Francuzi, Amerykanie. Uroków tej perły Karaibów nie przyćmiło nawet 50 lat rządów komunistów. Castro skazał to miasto na powolne umieranie. Jako kara za rządy prezydenta Batisty, kiedy to amerykańska mafia zamieniła centrum Hawany w dzielnicę kasyn, nocnych klubów i burdeli. Dlatego po rewolucji stolica nie była remontowana przez 50 lat, zaś wszystkie środki przeznaczono na industrializację wsi. Hawana ma też swoją ciemną stronę: czarny rynek, prostytucja, bieda, setki walących się budynków. To wszystko tworzy przedziwną mieszankę z resztek hiszpańskiej, kolonialnej świetności i socjalistycznej improwizacji, na jaką skazano Kubańczyków. Podlaną sosem gorących latynoskich rytmów które sączą się ze wszystkich okien Starej Hawany.
Karnawałowe Youtube Praty (na cześć Babci i Dziadka)
21 stycznia – zaczynamy o 20.00
Plan wieczoru jest prosty:
-Karnawałowe stroje (maski, laski i przepaski)
-Muzyka z Youtuba
-Każdy toast pijemy za nasze Babcie i Dziadków!
3×5 promo dla przebranych!
>Promocja Babci Jadzi:
kieliszek wina (zdrowy dla zdrowia!) -5zł
>Promocja Dziadka Władka:
50ml zimnych 40% – 5zł
>Promocja Jurka przebranego za ogórka:
piweczko za piątaka

Głos+gitara akustyczna+przeszkadzajki.
Składają się z dwóch osób: Pauliny Kut (która przed wszystkim śpiewa) oraz Macieja Pawełczyka (który zazwyczaj gra).
Jest to koncert przedpremierowo-promujący ich płytę, którą grają w składzie większym, nieco głośniejszym i podpiętym do prądu.
Moglibyśmy poetycko opisywać ich muzykę, używając metafor epitetów i innych środków stylistycznych o których wszyscy uczyli się na lekcjach polskiego. Pytanie tylko: po co?
Skoro można ich po prostu posłuchać i ocenić, czy warci są usłyszenia na żywo (a są!).
Nie być w sobotę u nas to grzech! Bo jak inaczej to wytłumaczyć:
-Płacić za bilet nie trzeba
-Dobra muzyka na żywo
-Zimne piwo i gorąca herbata dla polepszenia odbioru muzyki
-Wyśmienity klimat Alkierza + wiatrak podsufitowy rozprowadzający dobrą atmosferę na sali
Kochani, być trzeba!
6 stycznia – Trzech Króli gra w ALKIERZU
7 stycznia – Polska Światłoczuła
„Argentyńska lekcja” reż. Wojciech Staroń
8 stycznia – WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY
7 stycznia 2012
godz. 18.00
Supraśl ul. Piłsudskiego 11
wstęp wolny
Po projekcji spotkanie z reżyserem filmu.
„Argentyńska lekcja”
Reżyseria WOJCIECH STAROŃ
Film dokumentalny, 56 minut; produkcja: Polska
Film współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej
Staroń – Film, Telewizja Polska 2011
W 1998 roku Wojciech Staroń nakręcił dokument Syberyjska lekcja – film o młodej nauczycielce, która wyjeżdża w okolice jeziora Bajkał, by uczyć ojczystego języka potomków polskich zesłańców. Po latach, już jako małżeństwo z dwójką dzieci, reżyser i jego bohaterka udają się do Argentyny. Dla ich synka będzie to nie tylko spotkanie z nowym językiem. Za sprawą argentyńskiej przyjaciółki mały Janek wkracza w fascynujący świat zabaw, ale pozna także nieznany mu dotychczas gorzki smak dzieciństwa, przedwcześnie skażonego dorosłymi problemami.
NAGRODY I WYRÓŻNIENIA
2011, Kraków (Krakowski FF – Międzynarodowy Konkurs Dokumentalny), Złoty Róg
2011, Kraków (Krakowski FF – Konkurs Krajowy), Nagroda Prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich
2011, Kraków (Krakowski FF – Konkurs Krajowy), Wojciech Staroń – Nagroda Prezesa Telewizji Polskiej za najlepsze zdjęcia
2011, Kraków (Krakowski FF – Konkurs Krajowy), Nagroda Jury Studentów Miasta Krakowa za twórcze i osobiste podejście do formuły filmu dokumentalnego oraz niespotykaną wrażliwość wizualną
2011, Kraków (Krakowski FF – Międzynarodowy Konkurs Dokumentalny), Wojciech Staroń – Nagroda Stowarzyszenia Twórców Obrazu Filmu Fabularnego za zdjęcia w filmie dokumentalnym
W miesiącu grudniu roku 2011
Wystawa fotografii Elżbiety Smoleńskiej „Inna Libia-pocztówki z przeszłości” (do 7 I 2012)
Rewizyta Labalbalu w Alkierzu (17 XII)
Kiermasz przedświąteczny (18 XII)
Dożynki poświąteczne (26 XII)
Kinowo w Alkierzu (28 XII)
Ostatnia Impreza w Alkierzu (31 XII / 1 I)
Szczegóły:
Wystawa fotografii Elżbiety Smoleńskiej „Inna Libia-pocztówki z przeszłości” (do 7 I 2012)
„Inna Libia. Pocztówki z przeszłości” – Fotografie Elżbiety Smoleńskiej – to obrazy zupełnie inne niż te, do których przywykliśmy ostatniomyśląc o tym kraju. Jest to pretekst by odkryć wspaniałą przeszłość Libii. Są tu zdjęcia imponujących zabytków z okresu rzymskiego i greckiego, między innymi z Leptis Magna, Sabrathy i Cyreny. To rodzaj lapidarium- uwiecznione są tu okruchy wielkiej cywilizacji- marmurowe korynckie kolumny, płaskorzeźby masek z amfiteatru, mozaiki, posągi bogów zagubione w ruinach Leptis Magna, jednej z najlepiej zachowanych rzymskich metropolii w Afryce, która w czasach Septimiusza Sewerusa liczyła 30.000 mieszkańców. Znamienitym obywatelem tego miasta był między innymi Apulejusz, autor „Złotego osła.” Są też inne zdjęcia, przepełnione melancholią scenki z życia codziennego Trypolisu. Sepiowe fotografie znakomicie oddają atmosferę starej części miasta. Kotlarz naprawiający garnki, murarz, który zawadiacko uśmiecha się siedząc na krawędzi dachu, zaskoczone widokiem kamery dzieciaki biegnące po wąskich uliczkach. Portret starszego pana z elegancką laseczką, który siedząc w fotelu w kafejce, gdzieś na bezdrożach Sahary, ze stoickim spokojem obserwuje przejeżdżające samochody . Sposób wyeksponowania zdjęć nie jest przypadkowy. Fotografie – pocztówki z Libii – są zawieszone na cienkich arkuszach z drewna, imitujących niejako stare, pożółkłe koperty. Niektóre ramy zdjęć to rodzaj kolażu ze starych pocztówek , stempli pocztowych i znaczków, z okresu kiedy Libia była kolonią włoską. Oryginalna stara torba listonosza ewokuje atmosferę minionej epoki. Jest też kolaż, przypomnienie niedawnych dramatycznyc h wydarzeń w Libii. Nadpalone zdjęcie jednego z olbrzymich bilbordów z podobizną Kadaffiego, które jeszcze do niedawna wisiały we wszystkich miejscach publicznych, zostało umieszczone na kawałku zardzewiałej blachy. Dramatyczne zajścia ostatnich tygodni symbolizuje w kolażu czerwona farba, którą zbryzgane jest zdjęcie. Jedna z fotografii wystawy „Inna Libia. Pocztówki z przeszłości” została zadedykowana pamięci tych, którzy walczyli o niepodległą Libię. Jest to grupowe zdjęcie młodych mężczyzn na tle wspaniałych ruin Leptis Magna. To była wycieczka wówczas, w 2005 roku, młodych studentów z Trypolisu. Zdjęcie przyklejone na zwykłej czarnej tablicy z wypisanym kredą pytaniem: „Kim są? Co się z nimi stało?” Zwiedzających wystawę serdecznie zapraszamy do chwili refleksji nad tym właśnie pytaniem. Obok do torby listonosza można wrzucać listy- z życzeniami dla Libijczyków.
Rewizyta Labalbalu w Alkierzu
Po listopadowej inwazji dobrej energii na Labalbal, jedziemy z rewizytą do Supraśla. 17 grudnia od godziny 19:00 będziemy śpiewać, grać, hulać, labalbalić i alkierzyć. I spróbujemy przeżyć!
W programie dźwiękowo-muzyczno-wizualn
>SAINT HILL z gościnnym udziałem AGATY PAPIERZ: ciężkie jak kowadło brzmienia gitarowe doprawione pięknym papieskim śpiewem. Na tyle ciekawe i trudne do opisania, że żeby opisać trzeba najpierw usłyszeć.
>JEGOMOŚĆ czyli Maja Chmurkowska (Zerova), Gosia Skowrońska (socjologia) i Magdalena Jarmoc (perkusja) zaczarują scenę w Alkierzu (ale w kinie) i pokażą jak grają prawdziwe facetki.
I DWA gwóździe programu:
>SMAKOŁYKI Z LABALBALU: do alkieskiego piwka przywieziemy coś na ząb.
>ŚPIEWAJĄCY AUTOBUS Chciałbyś być, ale masz problem z dojazdem? Nic bardziej mylnego! Przygotowujemy specjalny ŚPIEWAJĄCY AUTOBUS, który spod Labalbalu zabierze Ciebie i Twoich znajomych (z Facebooka i tych materialnych) do Supraśla, a potem odwiezie do Białegostoku. Szczegóły wkrótce.
PRZYBYWAJCIE TŁUMNIE I W DOBRYM HUMORZE!
Na wydarzenie zaprasza: Komitet smaczej zabawy i szalonego smaku (KSZiSS)
„Krewni_i_Znajomi_Królika_
Kiermasz przedświąteczny (18 XII)
Chciałbyś coś kupić coś dla bliskich i wyjść poza sztampową ofertę galerii handlowych i supermarketów? Dać coś co będzie rzeczywiście niepowtarzalne, zrobione ręcznie i ciekawe? A przy okazji wesprzeć lokalnych rękodzielników, rzemieślników i pozostałych hendmejdowców?
W myśl zmyślnej mądrości, która ostatnimi czasy krąży po internecie, postanowiliśmy połączyć siły w ramach Rewizyty Labalbalu u Alkierza i zorganizować mały ale duży KIERMASZ PRZEDŚWIĄTECZNY!
A oto owa internetowa mądrość: „Zdecydujmy się na kupno prezentów Bożonarodzeniowych od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach… Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata… robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie. (…)”
Niestety, nie jesteśmy w stanie dotrzeć do wszystkich, szyją, cerują, lepią, rzeźbią lub w jakiś inny sposób robią coś ciekawego. Jeśli znasz kogoś takiego, daj mu znać o naszym Kiermaszu. Wystawienie się nie kosztuje u nas NIC. Niech tylko da znać, że będzie
Dożynki świątecznych smakołyków (26 XII)
Czy Ty też czujesz się po świętach jak Pan na zdjęciu? Czy uważasz, że ten ostatni kawałek karpia to jednak była lekka przesada? Czy masz wrażenie, że jeszcze kilka kęsów makowca i będziesz potrzebować kogoś, kto przewiezie Cię z kuchni do sypialni?
Otóż mówimy dla świątecznego obżarstwa stanowcze: TAK!!!! I w związku z tym robimy potańcówkę, żeby rozruszać zasiedziałe przy świątecznym stole kości i spalić kilka nadprogramowych, poświątecznych kalorii!
Muzyka: >Boni (na 100%) Diskoszlagiery, hałsy głębokie przede wszystkim, tekkno, minimalne minimale i co mu tam jeszcze w duszy gra! (tłumaczenie na polski: deep house, tech, minimal, i hity znane i lubiane)
A do tego na barze ziółka i napary na dobre trawienie.
HO-HO-HO!
Kinowo w Alkierzu (28 XII)
NISKOBUDŻETOWY FILM UBOGIEJ AKCJI
BAŚŃ O LUDZIACH STĄD jest mocną, jednoznaczną odpowiedzią na to wyzwanie (i na pytanie też). Jest tańsza. Jest dłuższa. I jest dalej. Można by również powiedzieć, że BAŚŃ O LUDZIACH STĄD jest dowodem troski o Wytwórnię ze strony całego polskiego środowiska kabaretowego. Oczywiście, że można by. Ale to byłaby nieprawda. Jest ona wyłącznie dowodem troski najlepszych i najmniej pazernych synów tego środowiska (po prawdzie, nie wszystkich też zapraszano). To oni we wrześniu 2002 zebrali się w Zielonej Górze, by przez ponad 2 tygodnie – powiedzmy to wreszcie bez ogródek – popylać za friko jak małe motorki, pod niełatwym kierownictwem miejscowego despoty Władysława Sikory. To w dużej mierze im – oraz niewielkiej grupie sponsorów, bezpłatnych zapaleńców i innych finansowych dewiantów spoza branży – zawdzięczacie Państwo ten film. Więc jakby co, to do nich miejcie pretensje.
BAŚŃ O LUDZIACH STĄD jest też filmem skądinąd. Konkretnie: filmem skądinąd prościutkim – jak każda baśń opowiadającym o świecie, w którym dzieje się źle, ale kończy dobrze. I który zamieszkują ludzie źli i dobrzy. Właśnie tytułowi Ludzie Stąd. Czyli Skąd? To proste. TU jest umowną rzeczywistością, wykreowaną na mrocznych obrzeżach TAM, rozumianego jako nasza powszechnie znana rzeczywistość. Ergo – z punktu widzenia Ludzi Stąd mieszkańcy TAM (czyli, dla odróżnienia, Ludzie Stamtąd) to my – posiadacze pracy, mieszkania i kapci. Znaczący wydaje się tu (uwaga: nie „TU”, lecz „tu”, po prostu) fakt, że w tytule twórcy niedwuznacznie lokują samych siebie wewnątrz owego TU, podczas gdy bez wątpienia są Stamtąd. Czy to utożsamienie dwu tak różnych przestrzeni jest tylko przypadkiem? Czy raczej świadomą, wyrafinowaną grą z widzem? Czy może zwykłym błędem w druku? Odpowiedź brzmi: nieistotne. Bo to są w ogóle ludzie z zupełnie innej bajki.
Jeśli jednak mimo to macie jeszcze jakieś wątpliwości, pójdźcie za nieśmiertelną radą Sikory i „porzućcie wszelką nadzieję, a będziecie się dobrze bawić.”
CIEKAWOSTKA – „Baśń” miała pierwszą wersję, nakręconą w roku 2000, w reżyserii i ze zdjęciami Sikory, którą to autor po kilku pokazach zabrał do domu i ślad po niej zaginął.
Film wyprodukowany przez niezależną zielonogórską Wytwórnię A’YoY. „Baśń o ludziach stąd”, w reżyserii i według scenariusza Władysława Sikory, współzałożyciela i lidera nieistniejącego już niestety kabaretu „Potem” to komedia o ludziach żyjących gdzieś na marginesie normalnego, „naszego świata”, a właściwie poza nim. Akcja rozgrywa się w dwóch światach: TU i TAM. Pierwszy jest światem slumsów, drugi to świat szklanych wieżowców i przepychu. Światem TU rządzi prezes, który jest tak bogaty, że mógłby żyć w świecie TAM- ale nie chce, TU jest królem.
Występują;
![]()
Joanna Kołaczkowska – Żulieta
![]()
Agnieszka Litwin-Sobańska – Romuald
![]()
Maciej Stuhr – Newton
![]()
Stanisław Tym – Prezes
![]()
Wojciech Kamiński – Szkarłatny Leon
![]()
Artur Walaszek – Otello
![]()
Robert Górski – Kolumb
![]()
Janusz Rewers – Richelieu
![]()
Wojciech Kowalski – Hektor
![]()
Sylwester Chęciński – właściciel firmy transportowej


